Facet na miarę baniek

O macico! Tyś kurwą, ile Cię trzeba nienawidzić, ten tylko się dowie, kto akurat ma Cię spuchniętą i pełza z bólu..(*heavy breathing*) szybka personalizacja wstępu dokonana, mogę przejść dalej.

Jak sobie pomyślę, ile razy wynikiem mojej chronicznej nudy były karteczki z punktami jak miałby się jawić ten mój, pozwolicie, ryycerz na swym koniu bieluśkim, to następuje *oczu przewrócenie* *policzków uniesienie* *czoła zmarszczenie*, na żywot śmieszny. Amen. Byłam małą marzycielką, oj byłam. Byłam nawet dużą, bo kto mi zabroni? Zresztą zawsze staram się celować w księżyc, pewnie znacie to przysłowie 😉

Continue reading