Język polski w stopniu komunikatywnym.

Wspinając się po szczeblach kariery, edukacji i kultury nabieramy nowych umiejętności. Poszerzamy horyzonty i dowiadujemy się wiele rzeczy o nas samych. Tak naprawdę każdy przeżyty rok sprawia, że jesteśmy bliżej ideału, którego rzecz jasna nigdy nie osiągniemy. Sęk w tym, że czasem za bardzo poddajemy się biegowi wydarzeń i tragicznej martyrologii wszechświata, za szybko połykamy wszystkie rozumy, krztusząc się częściej, niż to moralnie wskazane. A to, czego nie uda nam się ładnie przeżuć i strawić, dusimy pod językiem, aż zamieni się w jad. A potem tym jadem częstujemy innych. Tych mądrzejszych, mniej lub bardziej cichych, przebojowych, skromniejszych, głupszych itd. O co mi chodzi? A no o to, że w dzisiejszych czasach umiejętność komunikacji z ludźmi z różnych środowisk to sztuka. Skończywszy studia bibliotekonometrii stosowanej w kulturze starożytnej stomatologii, człek zazwyczaj jest już tak mądrze pierdolnięty, że nie chodzi normalnie po chodniku a lata trzy metry nad nim. Jest monotematyczny, porusza tylko wartościowe tematy, nie poci się latem i wyznaje zasadę „Nie czytasz?- Nie idę z Tobą do łóżka.”. A kiedy przychodzi co do czego, to jakoś nie idzie się z tą babcią dogadać. No bo o czym, skoro ona nie ogarnia żartów o cyklu mocznikowym. Ani z przemiłym sąsiadem, co to i rower by naprawił i cukier pożyczył. Ani z koleżanką z dawnych lat, która przerwała studia, żeby wychować dziecko, no bo umówmy się, co to za zwiędły kwiat młodzieży. A prawda jest taka, że żyjemy po to, by korzystać. Korzystać z ludzi. Z ich doświadczenia, obycia, sposobu prowadzenia rozmowy, żartów, ripost, mimiki itd. Rozmowa to jedna z niewielu darmowych rzeczy na tym padole, więc do kurwy- korzystajmy. Skoro już tak lubimy oszczędzać.

Mam nadzieję, że post przypadł Ci do gustu! A żeby zatrzymać Cię na dłużej, zapraszam do polubienia strony Emplace na Facebooku oraz Twitterze, co by być na bieżąco z nowymi postami, sprawami ważnymi i ważniejszymi ;)