Marazm rulez

Zabawne, że moja nieobecność zahacza już o 17 dzień, podczas gdy liczba wyświetleń przez ten czas przewyższyła wszystkie inne 17dniowe okresy istnienia tego bloga. Marazm Magda- robisz to dobrze.

Taki sobie stan gazowy. Rozproszony, lekki, błogi jak wiórki kokosowe, których nie lubię.

Stan, gdzie każdy kolejny dzień wywraca Twoje spojrzenie na świat do góry nogami, ale w gruncie rzeczy od tygodni nic się nie zmienia. Nie dzieje się nic, lecz Ty codziennie żarzysz się w środku, coś Ci się tam tworzy i ogrzewa, na tyle, że grudniową porą wracasz do domu z ciepłymi dłońmi. Lubisz to, bo tego nienawidzisz i w końcu masz podstawy do rozwoju tej pasji.Continue reading